„Najlepszy” polski film?

Do tej pory o piekle nałogu wiedzieli tylko ci, którzy doświadczyli go na własnej skórze; ludzie nieczujący narkotycznego głodu nie mogli wyobrazić sobie rzeczywistości z perspektywy osób uzależnionych. Dzięki nowemu filmowi Łukasza Palkowskiego stało się to możliwe. Przedstawienie dramatu uzależnienia takiego, jakim jest naprawdę, to olbrzymi sukces, ale „Najlepszy” ma do zaoferowania znacznie więcej.

Fot. Materiały dystrybutora

 

Palkowski już wcześniej udowodnił, że potrafi robić dobre kino. W „Bogach” z 2014 roku opowiedział historię profesora Zbigniewa Religi, który dokonał pierwszej w Polsce transplantacji serca. Młody reżyser pokazał, że szarą codzienność PRL-u rozjaśniają przykłady żyjących w niej ludzi. Taka również jest historia opowiedziana w „Najlepszym”, która – podobnie jak „Bogowie” – wydarzyła się naprawdę.

Jerzy Górski jest narkomanem. Mieszka z rodzicami, ale w domu pojawia się raz na kilka dni; swój czas wypełnia zabawą, ćpaniem i uciekaniem przed prawem. Gdy poznaje Grażynę, córkę funkcjonariusza milicji, do narkotyków i alkoholu dochodzi seks i niespodziewana ciąża. To właśnie ona wywraca życie Jurka do góry nogami. Perspektywa zostania ojcem stawia przed nim wyzwania, którym nie jest w stanie sprostać. Chłopak wie, że trwające kilka dni ciągi narkotykowe, brak pracy i uciekanie przed prawem nie zapewnią dziecku normalnego życia. Kiedy postanawia wziąć się w garść, seria niesprzyjających zdarzeń przekreśla jego nadzieję na przemianę. Do połowy filmu trudno uwierzyć w to, że jego bohater nie tylko wyjdzie na prostą, ale zostanie sportowym mistrzem świata.

Zmaganie bohatera z nałogiem to w filmie temat numer jeden. Trzeba przyznać, że Palkowski przedstawił go po mistrzowsku. Wrażenie, że Jerzy Górski sięgnął dna w każdym możliwym znaczeniu tego słowa, jest tak wyraźne, że czasami wywołuje mdłości.

Reżyser „Najlepszego” mistrzowsko pokazał brutalną walkę Jurka z samym sobą. Jego dialogi z odbiciem w lustrze, „drugim ja”, które za wszelką cenę pragnie zburzyć wszystko, co do tej pory udało się mu zbudować, to tragiczny obraz zmagań, które musi z sobą stoczyć osoba uzależniona. Ale…

…film Palkowskiego to nie tylko historia mężczyzny, który walczy z uzależnieniem. To również opowieść o jego zdumiewającej karierze sportowej. Właśnie dlatego „Najlepszy” powala inne filmy przez nokaut!

Triatlon to jedna z najbardziej wymagających dyscyplin sportowych. Kombinacja biegu, pływania i jazdy na rowerze zmusza do morderczego treningu i trwających wiele miesięcy przygotowań. Triatloniści muszą też mieć wyjątkową odporność psychiczną. Jerzy Górski nie tylko ukończył triatlon, ale został mistrzem świata w jego podwójnej wariacji! Zrobił coś, czego teoretycznie nie mógł dokonać człowiek obciążony takim bagażem doświadczeń, choćby przez spustoszenia, jakich dokonały w jego ciele narkotyki. Co zadecydowało o zwycięstwie Górskiego?

Gdy Jurek dowiedział się o ciąży Grażyny, postawił przed sobą konkretny cel – zostać ojcem dla swojej córki. Wiedział, że nie zrobi tego, wstrzykując sobie kolejne dawki heroiny i czekając na śmierć zbierającą żniwo wśród jego znajomych. Szukając pomocy w Monarze, wszedł na ścieżkę surowych zasad i żelaznej dyscypliny.

Wyjście z nałogu to droga, którą pokonują tylko najbardziej zmotywowani ludzie. W Monarze każda niekonsekwencja i złamanie zasad kończą się upokarzającą degradacją do poziomu, z którego rozpoczyna się droga odwykowca – zgoleniem włosów, założeniem obrzydliwego stroju, jedzeniem posiłków na podłodze, wykonywaniem najbardziej upokarzających prac. „Najlepszy” mistrzowsko pokazuje ten etap w życiu Jurka.

Droga, jaką pokonał bohater, nie mogłaby się skończyć zwycięstwem bez ludzi, którzy podali mu rękę w najtrudniejszych chwilach. Jedną z nich jest młoda pielęgniarka, która towarzyszy Jurkowi od samego początku jego walki. Nie przejmuje się jego wyglądem i zapachem, nie zraża się upadkami, ale ze współczującą cierpliwością wspiera go, wierzy w niego i zawsze jest gotowa dać mu kolejną szansę. Tacy ludzie są jak skarb. „Najlepszy” pokazuje, że umiejętność wzbicia się ponad odpychającą fizyczność uzależnionej osoby, często brudnej i śmierdzącej, otwiera drogę do zmiany. Nawet jeśli efekty widać po długim czasie i pojawiają się rzadko, warto pokonać dystans.

Bardzo ciekawą postacią w „Najlepszym” jest funkcjonariusz milicji i ojciec Grażyny, dziewczyny Jurka. Darzy on chłopaka szczerą nienawiścią. Obwinia go za to, że córka zeszła na złą drogę. Kiedy okazuje się, że Grażyna jest w ciąży, nie tylko zabrania spotykać się jej z Jurkiem; nie chce nawet dopuścić możliwości, by jego wnuczka kiedykolwiek zobaczyła ojca. Wszystko zmienia się w wyniku dramatycznych wydarzeń; Jurek wchodzi na drogę walki z nałogiem, a milicjant zaczyna go wspierać. To coś, czego Jurek nigdy nie otrzymał od swojego ojca. Funkcjonariusz jasno daje mu do zrozumienia, że wierzy w niego i nie pozwoli mu się podać. To jedna z najbardziej zaskakujących i wzruszających scen w filmie. Przykład milicjanta to dowód na to, że wsparcie może przyjść od osób, od których nigdy byśmy się go nie spodziewali.

„Najlepszy” jasno pokazuje, że odpowiedzialność za tragedię osób uzależnionych często spoczywa również na ich rodzinach. Film Palkowskiego świetnie to oddaje, obnażając relację między Jurkiem a jego ojcem. Kiedy w życiu bohatera wszystko zaczyna się sypać, chłopak widzi odjeżdżający spod jego bloku samochód, a w nim ojca z obcą kobietą. To ostatni moment, w którym Jurek widzi tatę. Patrząc na tę scenę, łatwo dochodzi się do wniosku, że gdyby nie tchórzostwo wielu ojców, życie synów mogłoby wyglądać zupełnie inaczej.

Głębokie portrety psychologiczne to bez wątpienia jedna z mocnych stron filmu. Zaskakujące jest to, że bohaterów „Najlepszego” spotykamy również w naszej codzienności. Różnica jest taka, że w rzeczywistości nie tak łatwo dostrzec ich wpływ na nasze życie. Surowy wychowawca, którego „nieludzkie” metody przynoszą zaskakujące efekty, zaangażowany w terapię Jurka trener pływania czy w końcu psycholog i mentor – w filmie Marek Kotański, „coach” w szarej rzeczywistości PRL-u – podnoszący ludzi z dna i pomagający im stanąć na nogi. Zbawienny wpływ innych osób, który w filmie jest bardzo wyraźny, w rzeczywistości często nam unika. „Najlepszy” to dobra okazja do spojrzenia na nasze życie i przypomnienie sobie o wszystkich ludziach, którzy pomogli nam pokonać nasze ograniczenia.

„Najlepszego” ogląda się inaczej niż większość polskich filmów; po wyjściu z kina w głowie i sercu zostaje coś więcej niż fajna historia. Mój znajomy, który polecił mi ten film, powiedział, że to polskie kino, które ogląda się tak, jakby było amerykańskie (to komplement, bo znajomy, podobnie jak ja, nie przepada za polskimi filmami). „Najlepszy” się nie dłuży. Ścieżka dźwiękowa, zdjęcia i warsztat twórców są na bardzo wysokim poziomie.

Czy „Najlepszy” rzeczywiście jest najlepszy? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Jedno jest pewne – droga z piekła uzależnienia na szczyt, o którym marzą najwięksi sportowcy, jest możliwa. To naprawdę wspaniała wiadomość!

W tym kontekście bardzo ważna jest końcówka filmu, ostatnia walka, którą musi stoczyć Jurek, walka, od której zależy nie tylko jego zwycięstwo – to batalia o „być albo nie być”, pojedynek, w którym ktoś umrze.

Najważniejsze zmiany w życiu i kluczowe decyzje muszą być okupione śmiercią naszego „ja”, a dokładniej jego części. Części, bez której życie wydaje się niemożliwe. To fragment naszego „ja”, który bardzo kochamy, bardzo go potrzebujemy, a jednocześnie szczerze go nienawidzimy. Dopiero, gdy pozwolimy mu umrzeć, zwyciężymy i – przede wszystkim – zaczniemy żyć.

Jerzy Górski nie tylko to zrozumiał. On to zrobił! I dał nadzieję wszystkim, którzy zmagają się z jakimś uzależnieniem. A więc mnie i tobie.

Dzięki za wspaniałą lekcję.

Tekst pierwotnie ukazał się na portalu DEON.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s